Marne wiadomości dla miłośników UFO
Dodane przez admin dnia Kwiecień 15 2015 13:42:33
Już w 1960 roku Freeman Dyson zauważył, że skolonizowana przez wysoko rozwiniętą cywilizację galaktyka powinna emitować wystarczająco dużo ciepła technologicznego aby mogło być zarejestrowane w tzw. podczerwieni. Nagrzane ciała i urządzenia techniczne emitują ciepło, czyli właśnie fale podczerwone. Z przebadanych do tej pory 100 000 podejrzanych o to galaktyk tylko 50 ma podwyższony poziom promieniowania podczerwonego. Jednak jego źródłem mogą być nie znane jeszcze procesy naturalne. Negatywny jak dotąd wynik poszukiwań może być tłumaczony różnie. Galaktyki te są daleko i obserwujemy ich promieniowanie z odległości co najmniej kilkudziesięciu czy kilkustet milionów lat świetlnych czyli z czasów, kiedy takie cywilizacje były jeszcze w powijakach na swoich planetach. Być może też - jak zauważa Michio Kaku - większość cywilizacji ginie na poziomie wczesnego rozwoju, zanim zacznie eksplorację nie tylko swojego układu planetarnego ale i swojej galaktyki. Taki los może spotkać Ziemian, jeśli nie poradzimy sobie z problemem energii atomowej, uruchomienia odnawialnych źródeł energii na skalę globalną, wojen i problemami narodowościowo- kulturowymi. Cywilizacja może zginąć, chociaż życie organiczne będzie toczyło się dalej. Może właśnie dlatego nie odwiedziła nas jeszcze żadna wysoko rozwinięta





Treść rozszerzona
Już w 1960 roku Freeman Dyson zauważył, że skolonizowana przez wysoko rozwiniętą cywilizację galaktyka powinna emitować wystarczająco dużo ciepła technologicznego aby mogło być zarejestrowane w tzw. podczerwieni. Nagrzane ciała i urządzenia techniczne emitują ciepło, czyli właśnie fale podczerwone. Z przebadanych do tej pory 100 000 podejrzanych o to galaktyk tylko 50 ma podwyższony poziom promieniowania podczerwonego. Jednak jego źródłem mogą być nie znane jeszcze procesy naturalne. Negatywny jak dotąd wynik poszukiwań może być tłumaczony różnie. Galaktyki te są daleko i obserwujemy ich promieniowanie z odległości co najmniej kilkudziesięciu czy kilkustet milionów lat świetlnych czyli z czasów, kiedy takie cywilizacje były jeszcze w powijakach na swoich planetach. Być może też - jak zauważa Michio Kaku - większość cywilizacji ginie na poziomie wczesnego rozwoju, zanim zacznie eksplorację nie tylko swojego układu planetarnego ale i swojej galaktyki. Taki los może spotkać Ziemian, jeśli nie poradzimy sobie z problemem energii atomowej, uruchomienia odnawialnych źródeł energii na skalę globalną, wojen i problemami narodowościowo- kulturowymi. Cywilizacja może zginąć, chociaż życie organiczne będzie toczyło się dalej. Może właśnie dlatego nie odwiedziła nas jeszcze żadna wysoko rozwinięta cywilizacja.